Uwielbiam robić przetwory. Pewnie jak większość z Was. A teraz sezon w pełni. Uwielbiam jak słoiczki z przeróżnymi zawartościami stoją równiutko na półeczkach i czekają na spożycie w zimne, ciemne wieczory. Pamiętam jak mieszkając jeszcze w bloku, nie mając spiżarni przechowywałam przetwory w szafie w sypialni i budząc się w nocy słyszałam syczące kiszące się ogórki. Albo jak nie mając jeszcze kuchni po przeprowadzce robiłam przetwory na kuchence gazowej turystycznej. Wtedy też powstało kilkadziesiąt słoiczków. Także jak ktoś chce to zawsze można. Ja nie wyobrażam sobie zimy bez własnych dżemików, soczków czy konfitur. Te zez sklepu się nie umywają do własnych. I też nigdy nie używam żadnych żelfixów i tym podobnych. Robię je tak jak moja babcia i mama.
W tym mieszkaniu wygospodarowaliśmy sobie mały kącik na spiżarenkę. Moje "królestwo". Jeszcze nie jest skończona - musimy zamówić drzwi i zamontować oświetlenie, ale słoiczki puste już czekają by je zapełnić.
Po czasie truskawek przyszedł czas na porzeczki. Na pierwszy rzut poszły porzeczki czerwone. Najbardziej z porzeczek lubimy kompoty za ich kwaśny orzeźwiający smak. Już stoją na półeczkach.
I jeszcze zrobiłam ciasto z porzeczkami na podwieczorek. Ma cytrynowy kwaskowaty smak. W sam raz na upały.
Ciasto z porzeczkami pod bezą
Składniki:
- 50 dag mąki
- 20 dag masła
- 4 jajka i 2 żółtka
- 1 i 1/2 szkl cukru
- 3 łyżki cukru waniliowego
- 4-6 łyżek mleka
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- skórka starta z cytryny
- 4 białka
- łyżeczka soku z cytryny
- 2 szkl porzeczek
Masło rozpuścić w rondelku i wystudzić. Utrzyj na puszystą masę 4 jajka i 2 żółtka, szklankę cukru i cukier waniliowy. Cały czas ucierając, powoli wlewaj wystudzone masło. Dodaj przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia, mleko, skórkę otartą z cytryny i wymieszaj. Dużą blachę do pieczenia wysmaruj tłuszczem i oprósz mąką. Ciasto przełóż na blachę, wyrównaj powierzchnię i wyłóż umyte i osuszone porzeczki. Lekko je dociśnij. Wstaw do piekarnika nagrzanego do 170 st. C i piecz ok. 20 minut. W tym czasie ubij na sztywno 4 białka, dosypując 1/2 szkl cukru. Dodaj sok z cytryny i delikatnie wymieszaj. Wyjmij cisto z piekarnika, rozsmaruj bezową masę i wstaw jeszcze na około 20 minut.
Podobno do masy bezowej można dodać około 1/2 szklanki zmielonych migdałów. Masa ma być bardziej chrupiąca, ale ja tego nie dodawałam.
Życzę wszystkiego miłego tygodnia i udanego wypoczynku.
Pozdrawiam Edyta
wtorek, 8 lipca 2014
niedziela, 6 lipca 2014
Szafy z frezowaniem
Chciałabym pokazać Wam meble, na których można wyfrezować sobie różne wzorki w zależności od upodobań.
To była szafa i komoda w "esy floresy".
A to szafa z wyfrezowanymi liśćmi. Nowa perspektywa dla szaf. Czyż nie ładna?
Szafy i komoda wykonane przez firmę Creator www.szafy-meble.pl
To była szafa i komoda w "esy floresy".
Szafy i komoda wykonane przez firmę Creator www.szafy-meble.pl
poniedziałek, 23 czerwca 2014
Dla Tatusia...
Wszystkim Tatom życzymy dużo zdrowia, pomyślności i spełnienia wszystkich marzeń.
A to prezent Mojego Synka dla Taty. Sami ozdabialiśmy..
A to prezent Mojego Synka dla Taty. Sami ozdabialiśmy..
niedziela, 15 czerwca 2014
Znów są wakacje...
No może jeszcze nie do końca wszyscy mamy wakacje, ale z racji mojego dodatkowego zawodu zaczynam wakacje. Wczoraj miałam ostatni zjazd i mimo, że bardzo mi się podoba przekazywanie wiedzy innym to już czekałam na wolne weekendy, by móc nadrobić zaległości domowe (na co dzień inna praca ). Także podsumowując od wczoraj mam wakacje. Oglądając blogi i dekoracje naszła mnie ochota by choć trochę przystroić dom wakacyjnie - muszle, statki itp. Mimo, że jakoś nie przepadam za stylem marynistycznym, pomyślałam, że może warto spróbować. A wyszło to tak:
Ramkę pomalowałam sama, przykleiłam muszle i zrobiłam napis.
Nabyłam też ostatnio stempelki literki.
A to prezent dla mojego męża w podziękowaniu za cierpliwość.
A to kwiaty, które dostałam od swoich słuchaczek. Towarzyszyły nam przy wczorajszym obiedzie.
Jakoś lubię ostatnio czerwień... Życzę wszystkim miłego tygodnia i wypoczynku, bo to przecież długi weekend. Do zobaczenia.
Ramkę pomalowałam sama, przykleiłam muszle i zrobiłam napis.
Nabyłam też ostatnio stempelki literki.
A to prezent dla mojego męża w podziękowaniu za cierpliwość.
A to kwiaty, które dostałam od swoich słuchaczek. Towarzyszyły nam przy wczorajszym obiedzie.
Jakoś lubię ostatnio czerwień... Życzę wszystkim miłego tygodnia i wypoczynku, bo to przecież długi weekend. Do zobaczenia.
niedziela, 8 czerwca 2014
Biała szafa
Chciałabym Wam pokazać naszą najnowszą realizację. Biała szafa we wnęce oraz podobna w stylu, mała biała szafka. Klientom bardzo się podobało. A Wam?
piątek, 23 maja 2014
Oj nie było mnie troszkę... Zakładając bloga obiecałam sobie, że będę częściej, a przynajmniej tak sobie życzyłam. Wiadomo - życzenia sobie a rzeczywistość sobie. Jestem osobą, która lubi robić wiele rzeczy na raz. Także ogarniam mieszkanie, gdyż niedawno wprowadziliśmy się do nowego mieszkania (ale to urządzanie pewnie potrwa jeszcze z parę lat), zakładam ogródek (nie jest to duży metraż, ale zawsze coś), oczywiście praca zawodowa, obowiązki codzienne wynikające z opieki nad moim brzdącem - każda z nas wie o czym mówię. Brak czasu wszystkim doskwiera. Ale dziś chciałabym opowiedzieć o moim przedsięwzięciu nazwanym ogródkiem. Jak się wprowadziliśmy posieliśmy trawę, ale na tym podłożu to nawet trawa nie chce rosnąć. A mianowicie jest tam glina, piach, kamienie oraz wszystkie inne śmieci powstałe podczas budowy. Chcąc zrobić wkoło rabaty wykopuję to paskudztwo, nasypuję ziemi i sadzę roślinki. Po jednej stronie chcę zrobić rabatę kwiatową, a z drugiej krzewy. Także na razie posadziłam róże (ale chyba nie wszystkie mi się przyjęły), klon palmowy, pierwiosnki, przylaszczki, rózanecznik, oleander, azalie, świerk conica, clematisy oraz posiałam rośliny jednoroczne. Pewnie będę musiała trochę poczekać by się wszystko rozrosło i pięknie kwitło. A oto kilka ujęć z mojego "placu budowy".
Także jeszcze dużo przede mną pracy. Teraz to wszystko trzeba wywieźć.Ale, powoli...
A oto spóźnione zdjęcia z weekendu majowego u mojej mamy. Widoki piękne.
A oto jeszcze moje dziecię na stercie słomy. Życzę wszystkim udanego weekendu. Pozdrawiam. Edyta
Także jeszcze dużo przede mną pracy. Teraz to wszystko trzeba wywieźć.Ale, powoli...
A oto spóźnione zdjęcia z weekendu majowego u mojej mamy. Widoki piękne.
A oto jeszcze moje dziecię na stercie słomy. Życzę wszystkim udanego weekendu. Pozdrawiam. Edyta
niedziela, 30 marca 2014
Wiosna wkoło.....
I się doczekaliśmy. Wiosna zadomowiła się na dobre. Robi się już całkiem zielono, podobno bociany przyleciały (ja jeszcze żadnego niestety nie widziałam). Kwiaty przepięknie kwitną, ptaki śpiewają, słoneczko świeci.....Oj, aż żyć się chce. Powiem Wam, że najbardziej lubię tę porę roku. Wszystko budzi się do życia, tchnie świeżością. A o to zdjęcia z dzisiejszego spaceru.
Subskrybuj:
Posty (Atom)